Aktualności firm stowarzyszonych

Prezenty (nie) do kosza

<p style="text-align: justify;"><strong>Wyobraźmy sobie dwa scenariusze. Pierwszy znasz bardzo dobrze, gdyż postępujesz według niego z pietyzmem już od wielu lat, łudząc się że da taki sam efekt jak za pierwszym razem. Drugi będzie dla Ciebie pewną nowością i kto wie czy nawet nie ekstrawagancją. Możesz na niego spojrzeć i uznać, że nie jest warty zachodu, założyć że nie przyniesie wymiernych efektów i ocenić, że standardowe rozwiązania są pewniejszym wyborem. Wybór oczywiście należy do Ciebie, ale uwierz mi, że odrobina wysiłku sprawi, że sztampę zastąpisz oryginalnością, parę godzin pracy zamienisz w nowe zamówienia, a wtórny coroczny obowiązek stanie się punktem zwrotnym dla Twojego biznesu w Nowym Roku. Jak już zdążyłeś się domyślić mówię oczywiście o wyborze prezentu świątecznego dla Klienta. Twojego Klienta.</strong></p>

>

Za bramk? numer jeden kryje się coroczny standard. Wraz z nadejściem Świ?t Klient zostaje zasypywany koszami pełnymi upominków i litrami wina. Odbywa się to oczywiście bez Twojego udziału, gdyż przekazanie paczki jest zadaniem kuriera. Twoja przesyłka zajmuje „zaszczytne” miejsce na recepcji obok tuzina zaskakuj?co podobnie wygl?daj?cych prezentów. Być może Twoja paczka trafi w ręce prezesa, który może nawet otworzyć wino od Ciebie przy świ?tecznym stole. Niestety przy tak redundantnym upominku rzeczony prezes nie pomyśli o Tobie nawet przez chwilę. Sk?d w końcu ma pamiętać że trunek który właśnie pije jest od firmy X , skoro firmy Y i Z wpadły na dokładnie taki sam pomysł? Krótkowzroczność tego rozwi?zania wynika z krótkiej żywotności samego wina. Pamięć o nim znika zwykle wraz z opróżnieniem butelki.

A teraz „think big”. Nie skupiaj się na masowym, anonimowym odbiorcy, pamiętaj?c że sprecyzowana grupa docelowa jest kluczem całego przedsięwzięcia. Oczywiście wysłanie 50 koszy z czekolad? do wszystkich klientów jest dużo łatwiejsze niż dywersyfikacja upominków, ale nie zapominaj, że potrzeby ludzi s? różne. Porzuć przy tym mylne przekonanie, że efekt WOW osi?gniesz tylko przy gigantycznym budżecie. Czas ruszyć nie portfelem a głow? i wybrać prezent z przekazem. Prezent dzięki, któremu nawi?żesz emocjonalny link z Klientem, wywołasz miłe skojarzenia, zapadniesz mu w pamięci i pobudzisz jego zmysły. A teraz najważniejsze: zarezerwujesz godzinę i pofatygujesz się do klienta osobiście. Szczery uśmiech, krótkie życzenia i uścisk dłoni to pewniejszy sposób na wywarcie pozytywnego wrażenia niż obrandowanie świ?tecznego kosza logotypem Twojej firmy.

Piszę o pobudzeniu zmysłów kontrahenta. Kiedyś obdarowaliśmy naszych Klientów poduszkami, które pachniały świętami – cynamonem i pomarańcz?. Nasza akcja niespodziewanie nabrała rozgłosu w firmach, do których wysłaliśmy prezenty, a paczki zaczęły robić furorę już na samym wejściu. Kierowani ciekawości? pracownicy co chwilę zagl?dali do recepcji, by dowiedzieć się co jest źródłem tego świetnie kojarz?cego się zapachu. W biurze dosłownie można było poczuć świ?teczn? atmosfer?, która była zasług? cynamonowej woni unosz?cej się po korytarzach. Całe przedsięwzięcie okazało strzałem w dziesi?tkę. Piękna w 100% ręcznie wykonana poduszka, zrobiona dla nas przez Leżę i Pachnę, zdominowała biurowe wnętrza, a wiele osób zabrało j? ze sob? do domów, aby uświetniały świ?teczny nastrój. To co zostało po tym prezencie to pamięć o firmie, która na jeden dzień potrafiła zamienić korporacyjn? recepcję w świ?teczny dom. Celem było pokazanie Klientowi, że o nim myślimy.

Przy wybieraniu świ?tecznego prezentu dla Klientów firmy często popełniaj? dwa rodzaje błędów: albo popadaj? w przesadę i epatuj? niepotrzebnym przepychem, albo „serwuj?” to samo oklepane rozwi?zanie. Era koszów oraz win już minęła i to naszym zadaniem jest zast?pić j? er? innowacyjności. Zamiast francuskiego półwytrawnego warto postawić na polskie produkty pochodz?ce z małych manufaktur. Mleczn? czekoladę z chili można zast?pić szydełkowym aniołkiem, którym za młodu przystrajaliśmy choinkę. Odejście od stylu amerykańskiego i czerpanie z bogatej tradycji polskich Świ?t to powiew świeżości w tym biznesie. Pachn?ca świeca, przestrzenna kartka czy bawełniane, świec?ce kule od rodzimego producenta zapadn? w pamięci Klienta lepiej niż belgijskie trufle owinięte sztampow? kokard?.

Oryginalny prezent świ?teczny nie jest żadnym mitem czy legend?. Jest to zjawisko, które na naszym rynku gadżetów występuje rzadko, ale to wcale nie znaczy, że takich rozwi?zań brakuje. Przemyślany gadżet to efekt m?drej strategii, odpowiedniego planowania i myślenia „out of the box”. W dobie Facebooka i powszechnej digitalizacji dobrze jest czasem wrócić do korzeni i tradycji. Owczy pęd w świecie produktów promocyjnych to namacalne zaprzeczenie oryginalności, któr? przecież wszystkie agencje reklamowe się chwal?. Najbardziej znacz?cy jest jednak kontakt z Klientem, który jest istotniejszy niż jakikolwiek prezent. Nie pielęgnuj?c swych relacji nie pomoże Ci ani gigantyczny budżet ani głowa pełna przełomowych pomysłów.                     

Olaf D?browski, Dyrektor Zarz?dzaj?cy,

Goldenberry Experts in Promotion

www.goldenberry.com.pl

WIĘCEJ AKTUALNOŚCI

Share this page Share on FacebookShare on TwitterShare on Linkedin
Close

Zaloguj się do Strefy Członkowskiej!