Aktualności firm stowarzyszonych

Pavel Skřivánek: „Sprzedałem mieszkanie, żeby wykupić ogłoszenie” – wspomina właściciel biura tłumaczeń

<p style="text-align: justify;">Urodzony w Czechach, w mieście Vyškov na Morawach, Pavel Skřivánek jest absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego w Pradze. W 1992 roku zajął się tłumaczeniami pisemnymi i ustnymi. W 1994 roku założył biuro tłumaczeń Skřivánek. Jest żonaty, ma dwoje dzieci. W wolnym czasie uprawia sport. Interesuje się ekonomią, historią gospodarczą, polityką i współczesnym filmem.</p>

>

Pavel Skřivánek założył biuro tłumaczeń w roku 1994 – w czasie, kiedy klimat biznesowy sprzyjał tworzeniu nowych firm. Chociaż pierwsze lata były trudne, dziś Pavel Skřivánek jest właścicielem jednej z największych agencji tłumaczeń w Europie Środkowo-Wschodniej, która działa także
w Polsce, gdzie posiada 10 oddziałów.

Dlaczego w 1994 roku uznał Pan, że na rynku tłumaczeń ustnych i pisemnych istnieje nisza, któr? warto zagospodarować? – Sytuacja był wówczas nieco inna niż teraz. Po skończeniu studiów imałem się różnych zajęć, ale nie mogłem trafić na takie, które odpowiadałoby mi w stu procentach. Przyjaciel zasugerował, że mógłbym zaj?ć się tłumaczeniami. Zacz?łem od tłumaczeń pisemnych dla istniej?cych biur – niestety okazało się to niezbyt dochodowe. Czasy były burzliwe, a ja zdecydowałem się wzi?ć sprawy w swoje ręce. Sprzedałem mieszkanie, wykupiłem kosztowne ogłoszenie na żółtych stronach ksi?żki telefonicznej i rozpocz?łem prowadzenie działalności w  mieszkaniu znajomego na praskim Smíchovie.

W przeciwieństwie do konkurencji najbardziej skupiałem się na: jakości, szerokiej ofercie języków oraz elastyczności. Takie podejście nie było wówczas całkiem powszechne. Stopniowo klienci zaczynali intuicyjnie poszukiwać moich usług. Tak wygl?dały skromne pocz?tki dwadzieścia lat temu.

Czy firma rozwija się za granic?? Gdzie znajduj? się jej międzynarodowe oddziały? — Tak. W branży językowej to nieuniknione. Z biegiem lat firma rozrastała się, a jej spółki zależne powstawały nie tylko w całej Europie, ale także w Chinach, czy w Stanach Zjednoczonych. W chwili obecnej można znaleźć nas w czternastu krajach i pięćdziesięciu miastach na całym świecie. Nie poprzestajemy na tym – teraz po prostu czekamy, by zobaczyć, jak rozwinie się globalna sytuacja gospodarcza.

Gdzie usługi firmy ciesz? się największym zainteresowaniem? — Mimo, że największy udział w  zleceniach nadal maj? Czechy, to odnosimy również duże sukcesy na rynkach zachodnioeuropejskich, w Polsce, w krajach bałtyckich oraz w Stanach Zjednoczonych.

Czy uważa Pan, że na rynku jest jeszcze miejsce dla nowych biur tłumaczeń? — Osobiście bym nie zaryzykował. Rynek jest nasycony, konkurencja ostra, a firmy okopały się na swoich pozycjach. Start od zera w tym niepewnym okresie byłby niezmiernie ryzykowny. Oczywiście ktoś maj?cy prawdziwie rewolucyjny pomysł zapewne mógłby znaleźć dla siebie rynkow? niszę.

Z ilu języków Skrivanek jest w stanie przetłumaczyć tekst? — Na co dzień tłumaczymy w około stu kombinacjach językowych. Jesteśmy oczywiście w stanie zrealizować zlecenie nawet wówczas, gdy klient zgłosi się do nas z tekstem do tłumaczenia na nietypowy język, np. na jeden z języków majańskich. Poszukujemy wówczas i dobieramy właściwych dostawców zewnętrznych.

Iloma językami Pan sam mówi? — Poza czeskim, czterema. Mówię po angielsku, niemiecku, francusku i rosyjsku.

Zakładam, że korzystaj? Państwo głównie z tłumaczy zewnętrznych. Ilu dostawców pracuje dla Pana firmy? — Nasza baza liczy około ośmiu tysięcy dostawców, ale oprócz korzystania z usług tłumaczy indywidualnych jesteśmy również w stanie realizować zlecenia za pośrednictwem sieci mniejszych agencji lokalnych, z którymi współpracujemy. Zatrudniamy także tłumaczy wewnętrznych, np. w Polsce.

Czy korzystaj? Państwo z oprogramowania wspomagaj?cego tłumaczenie? — Tak, korzystamy z  szerokiej gamy oprogramowania wspomagaj?cego tłumaczenie. Oczywiście nie chodzi tu o  tłumaczenie maszynowe, ale raczej o narzędzia wspomagaj?ce pracę tłumacza. Mniej więcej sześć lat temu zakupiliśmy licencję na korzystanie z globalnej technologii do obsługi tłumaczeń, podpisuj?c umowę z firm? Across. Do głównych zalet tego rozwi?zania należ?: możliwość ujednolicania terminologii i zapewnienia spójności tekstu oraz zwiększenie tempa tłumaczenia. Nowości? jest tu funkcja współdzielenia terminologii online, co pozwala na jednoczesn? pracę nad tłumaczeniem całego zespołu tłumaczy i korektorów, w tym osób znajduj?cych się w różnych lokalizacjach geograficznych na całym świecie. Przyspiesza to proces tłumaczenia i zapewnia wysok? spójność tekstu. Z powyższych względów Across jest naszym głównym narzędziem tłumaczeniowym.

Ile pracy wykonuje oprogramowanie, a ile sam tłumacz? — Nie da się tego określić. Przede wszystkim żadne narzędzie tłumaczeniowe nie wykona pracy za tłumacza. Oprogramowanie po prostu zwiększa efektywność całego procesu oraz zapewnia spójność terminologiczn? na poziomie całego tekstu. Wszystko zależy od objętości tłumaczenia, dostępności bazy terminologicznej, wielkości pamięci tłumaczeniowej klienta stworzonej w toku realizacji wcześniejszych zleceń oraz innych podobnych czynników.

W kryzysowym roku 1998 udało się zwiększyć przychody firmy o 100%. Czy radz? sobie Państwo równie dobrze w dobie obecnego kryzysu finansowego? — Chociaż nie mogę powiedzieć, że wyszliśmy z kryzysu całkowicie bez szwanku, to jako firma działaj?ca na skalę międzynarodow? odczuwamy jego skutki w różnym nasileniu w zależności od regionu. W grę wchodz? tu liczne czynniki makro- i mikroekonomiczne, które wpływaj? na zachowania naszych klientów.

D?ż?c do wzmocnienia własnej sprzedaży, firmy kieruj? swoj? uwagę na rynki zagraniczne, co generuje popyt na tłumaczenia oraz pracowników z odpowiednimi kompetencjami językowymi. Z  tego powodu wśród wielu klientów zapotrzebowanie na nasz? ofertę jest większe niż kiedykolwiek wcześniej. Prawd? jest jednak również to, że gdy dla części firm kryzys stanowi siłę napędow?, inne odłożyły planowane projekty tłumaczeniowe na półkę.

WIĘCEJ AKTUALNOŚCI

Share this page Share on FacebookShare on TwitterShare on Linkedin
Close

Zaloguj się do Strefy Członkowskiej!